ruchanceeWielu znawców sztuki uważa, że gęstość farby na obrazach impresjonistów zachowała woń pastwisk i stawów. Podobny efekt udało się uzyskać za pomocą fotografii Cezariuszowi Andrejczukowi. Ruchańce to wystawa zdjęć, na których drzewa grają główną rolę. Autorowi udało się wynaleźć metodę, aby drzewa przedstawić intensywniej i na dłużej wbić je do naszej pamięci.

   
W 2004 r., Andrejczuk wynalazł zestaw eksperymentalnych technik fotograficznych, polegających na rejestracji przez długi czas nieruchomych obiektów (drzew, gałęzi, liści) aparatem znajdującym się w ruchu. Wyróżnił cztery kategorie ruchańców: poziome (mobiksy), pionowe (vertiluksy), obrotowe (rotoluksy) oraz podwodne (akwaluksy).

Autor podkreśla, że nigdy nie stosuje fotomontaży ani przetworzeń komputerowych. Jedyne na co sobie pozwala to zwiększanie kontrastu i nasycenia kolorów. W efekcie zdjęcia, które wychodzą spod jego palców emanują całą paletą barw i niebanalnymi kształtami. Jednocześnie fotografie te mają głębszy wymiar, są jakby pomostem miedzy tym, co znane, a tym, co przed nami ukryte.

Wystawę można oglądać do 7 lutego br. w Galerii ŁTF przy ul. Piotrkowskiej 102.

Cezariusz Andrejczuk – ur. w 1966 r. w Białymstoku, absolwent UW oraz PWSFTviT, fotograf, operator i reżyser filmów niezależnych. Fotografował architekturę starożytną i arabską, zajmował się fotografią aktu, publikował też swoje zdjęcia w National Geographic. Oprócz tego realizował filmy dokumentalne i eksperymentalne oraz był autorem zdjęć i montażystą kilku krót-kometrażowych fabuł.

 
Ruchańce Ruchańce Ruchańce
Ruchańce Ruchańce Ruchańce
Ruchańce RuchańceRuchańce

 

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Ewa_Braun-wernisaz4
Odtwarzanie minionych światów w Muzeum Kinematografii (foto)
IMG_5119
54. Wystawa Fotografii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego (foto)
wubr
Okiem rzuć na Łódź (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*