Astro Boy – recenzja

astro_boyNowa wersja japońskiej mangi. Opowieść o chłopcu-robocie ratującym Metro City przed szalonymi zapędami jej prezydenta.

 
Metro City – latające miasto. Skomputeryzowany świat, w którym ludziom usługują roboty. W tym świecie mieszka Toby, trzynastoletni, bardzo uzdolniony chłopiec, którego ojcem jest znany i szanowany naukowiec dr Tenma. Gdy w wyniku nieszczęśliwego wypadku Toby ginie, ojciec postanawia stworzyć robota – chłopca z pamięcią i wyglądem jego syna. Z czasem Tenma dochodzi do wniosku, że popełnił błąd.

Do kin weszła najnowsza, niezwykle dynamiczna, ekranizacja mangi autorstwa Osamuy Tezukiego z 1952 roku. Astro Boy doczekał się wcześniej m. in. serialu animowanego oraz cyklu gier komputerowych. To właśnie z gier dostępnych m. in. na Nintendo i Pegasusie Polacy mogą kojarzyć przygody chłopca-robota.

Animacja przeznaczona jest głównie dla chłopców w wieku podobnym do Toby’ego, dziesięć – trzynaście lat. To bardzo barwna, trochę smutna opowieść, która kojarzyć się może m. in. z takimi superprodukcjami jak Stalowy Gigant, czy A.I. Sztuczna Inteligencja. Astro Boy to bardzo energiczna animacja, w której wiele się dzieje i dużo wybucha. W dodatku jest dowcipna, a zarazem mądra, co wśród bajek nie zawsze jest normą.  Mamy tu nawiązania m. in. do Pinokia.

Astro Boy to ciepły film dla nastoletnich chłopców,  rodzice wychowani na Żółwiach Ninja też powinni się przy opowieści o robocie o dobrym sercu nieźle bawić.


Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy