retroantykLedwo opłakaliśmy stratę dwóch najbardziej znanych festiwali a już naszym oczom ukazuje się nowe dziecko płodnej artystycznie ziemi łódzkiej. Mówię o pierwszej edycji festiwalu RETRO/PER/SPEKTYWY zorganizowanym przez obchodzącą w tym roku piąte urodziny, grupę teatralną „Chorea”. 

  
15 sierpnia, trzeciego dnia festiwalu, w „Wytwórni” przy Łąkowej 29 odbyła się premiera koncertu ANTYK/TRANS/FORMACJA I TANIEC W RE-KONSTRUKCJI.
Przedstawienie jest  owocem kilkuletniej pracy nad pieśniami i tekstami antycznymi do których dokooptowano fragmenty utworów z dotychczasowych przedstawień teatru.
 
Do każdej kolejno wykonywanej pieśni dołączano komentarz objaśniający a tłem dla muzyki był taniec pary aktorów bądź wyświetlane obrazy nawiązujące do motywów antycznych, takich jak papirusy, zdjęcia waz i amfor.  W ten sposób, czyli poprzez połączenie słowa, muzyki i tańca Chorea, nawiązuje do starożytnej zasady, równoważnej trójjedni między tymi elementami. Muzykę do antycznych tekstów skomponowali Tomasz Krzyżanowski i Maciej Rychły.
 
Wykorzystano teksty klasyków antyku takich jak Eurypides („Orestos”) czy Ajschylos („Hymn delficki”). Usłyszeć można było  m. in. „Pieśń do Demeter” śpiewaną młodym kobietom, starożytnej Grecji w dniu ich zaślubin,  Hymn do Erosa oraz jedną starochrześcijańska pieśń z pierwszych wieków naszej ery.  
 
Tyle jeżeli chodzi o część formalną. Mimo iż moje kompetencje w temacie sztuki teatralnej są ograniczone, chciałbym, z przeproszeniem wszystkich koneserów i „fachowców”, jako jeden z widzów odnieść się do tego co zobaczyłem na scenie. Gdybym miał się ograniczyć do jednego zdania określiłby to przedstawienie jako mnogość słabej, bezskutecznej formy i dysleksja treści. Po wysłuchaniu dwóch pierwszych utworów, zamiast spodziewanego przeniesienia w świat greckiej kultury, zaczęły mnie dręczyć retoryczne pytania w stylu, jak wielki ubaw mieliby starożytni grecy słyszący grupkę ludzi o dziwnym akcencie, śpiewających skrawki ich pieśni sprzed 2000 lat i czy efekt nie byłby podobny do „Wlazł kotek na płotek” w wykonaniu studentów afrykańskich.
 
Rozumiem że teksty greckie to tworzywo i choćbym był nie wiem jakim purystą nie mam prawa  odbierać artystom możliwości ich dowolnej interpretacji, ale na miły Bóg zachowajmy miarę rzeczy. Jak już zabieramy się do antyku postarajmy się o odrobinę konsekwencji formy, zbudujmy napięcie, stwórzmy odpowiedni klimat. Chcemy robić klasykę, oddajmy ducha greckich artystów jak tylko możemy najlepiej, jeżeli chcemy bawić się formą i wplatamy elementy współczesne nie stwarzajmy pozorów realizmu.
 
Głównym grzechem koncertu  ANTYK/TRANS/FORMACJA jest to, że nie daje spójnego przekazu, a jedynie mnóstwo mylnych znaków bez przewodniej myśli. Moje podejrzenia, z rozbrajająca szczerością, potwierdził jeden z występujących mówiąc że tak naprawdę cały występ to taka „słowiańska podróbka”. Być może przemawiają przeze mnie zawiedzione oczekiwania człowieka który liczył na pierwiastek mistycyzmu rodem z wyroczni delfickiej, a dostał w zamian  „Pieśń do Afrodyty” w raperskiej aranżacji z okrzykami „yo”ale nie mogłem się opędzić od pytania o co im naprawdę chodzi co chcą ludziom przekazać.  
 
Po mniej więcej godzinie występu wreszcie trafiłem na coś co mi się spodobało. Był to utwór o bałkańsko brzmiącej nucie miłej i bliskiej większości polskich uszu. Publiczność od razu zareagowała oklaskami i żywym odzewem. Wreszcie nastąpiła długo oczekiwana harmonia gestów pieśni i słów.  Wygibasy pary tańczącej w tle, również stały się jakby bardziej wiarygodne. Niestety wszystko co dobre musi się skończyć i zespół bez poczucia tego co naprawdę chce publiczność na koniec zdecydował się na repetę z mojej ulubionej raperskiej „Pieśni Afrodyty”. Mam gorący postulat do wszystkich artystów: ręce precz od antycznych motywów! Róbcie to z gustem albo nie róbcie tego wcale.
  
RETRO/PER/SPEKTYWY RETRO/PER/SPEKTYWY RETRO/PER/SPEKTYWY
RETRO/PER/SPEKTYWY RETRO/PER/SPEKTYWY RETRO/PER/SPEKTYWY
  
Zobacz także:
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
kabaret5
Kabaret Ramol w Śródmiejskim Forum Kultury (foto)
wwwKasiaBabapanelTANGO-18
Zwycięzcy Plebiscytu Publiczności XXII MFSPiN
DSCF4658
Żarty z innej beczki (foto)
2 komentarze
  • MM
    1 października 2010 at 12:40

    […]
    Poza tym kim Pan jest, żeby komukolwiek zabraniać podejmowania się pracy nad muzyką grecką (która notabene jest w szczątkowej formie)? Czy jest Pan jakimś pełnomocnikiem starożytnych Greków? Ich adwokatem?

    „Pozory realizmu”? Zupełnie nie wiem o co tutaj Panu chodzi? O jakim realizmie Pan mówi? W odniesieniu do czego? „Odpowiedni klimat”? Jaki jest odpowiedni klimat? Czy czasem nie jest to Pańskie prywatne wyobrażenie klimatu? „Duch greckich artystów”, „klasyka” – jestem pewien, że nie ma Pan pojęcia z czym się wiążą te określenia w odniesieniu do muzyki greckiej. Zresztą tak samo jak i ja nie mam pojęcia. Nikt nie ma. Jeżeli już to nikłe. Bo czyż da się zapisać „ducha” w nutach? Jeśli chodzi o termin „klasyka”, to już się wypowiedziałem.

    Upraszam o odrobinę dziennikarskiej rzetelności.

  • MM
    1 października 2010 at 12:40

    Po pierwsze: profesjonalizm, a jak się go już nie ma, to przynajmniej pewna staranność wymaga od autora zapoznania się z przedmiotem swojej recenzji (nie wiem… personaliami, programem). Popełnił Pan pomyłkę w związku z nazwiskami kompozytorów.

    Druga rzecz: sam tytuł koncertu sugeruje, że nie jest to żadna klasyka, a wręcz odwrót od „klasyki”. Zresztą czy ktoś z nas naprawdę wie jak brzmiała grecka „klasyka”
    Wydaje mi się, że nie można wymagać od twórców, żeby spełniali marzenia słuchaczy związane z wyobrażeniami nie tyle nawet muzyki greckiej ale muzyki, która jest ich autorskim pomysłem. Można się czuć zawiedzionym, ale nie daje to legitymacji do tego, żeby wieszać na kimś psy.

    […]

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*