18spotkanHiszpania, Galicja, Santiago de Compostela — już same te nazwy wywołują nutkę ekstazy, rozkoszy i relaksu. Kiedy dodamy do tego urok tamtejszej kuchni to zmysły rozpoczynają ciekawą podróż, w którą zabierają nas ze sobą. Jednak, by była ona pełna, potrzebni są odpowiedni ludzie, dopełniający tę aromatyczną przestrzeń.

Wszystkie składniki miesza ze sobą Jorge Coira w filmie 18 spotkań przy stole, tworząc bardzo ciekawe, psychologiczne wręcz przedstawienie postaci, których najważniejsze decyzje, przemyślenia, kłopoty, troski i smutki ukazywane są podczas przygotowywania oraz spożywania posiłków.

Akcja filmu rozgrywa się podczas jednego dnia, który zostaje podzielony na trzy części: śniadanie, obiad i kolację. Każda pora posiłku ukazuje sześć różnych historii, których nierozłącznym tłem jest kuchnia. Na całość 18 spotkań przy stole składają się ciekawe osobistości, które wraz z biegiem dnia oraz godzin posiłków, przeżywają coraz większe i bardziej intensywne emocje. Ich działania nabierają coraz szybszego tempa, zawirowania oraz rozterki stają się bardziej dokuczliwe, by w końcu mogły zostać zastąpione przez podjęcie właściwej decyzji, która będzie prowadziła do szczęścia.

Przy stole poznajemy: niespełnioną mężatkę, tęskniącą za dawną miłością życia, ulicznego grajka, który nie potrafi wymazać z pamięci ukochanej sprzed lat kobiety, dwóch podpitych przyjaciół przy śniadaniu, emigranta Macedończyka, próbującego rozpocząć nowe życie, parę gejów, podejmujących próbę ujawnienia się światu, aktora przygotowującego śniadanie, obiad i kolację na dziewczyny, która nigdy nie przychodzi, kucharkę marzącą o karierze piosenkarki, parę młodych kochanków poznanych przypadkiem zeszłej nocy, w końcu starsze małżeństwo, którym słowa nie są już potrzebne do miłości…

Wbrew pozorom wszystkie powyższe postaci oraz ich perypetie są ze sobą związane. Niektórzy z nich mijają się wzajemnie, uzupełniają, zaś pewni zostają bądź też pozostaną ze sobą połączeni. Kuchnia będzie tych wydarzeń świadkiem. Wraz z rozpoczęciem filmu wydaje nam się, że będziemy świadkami zupełnie różnych historii. Jednak stają się one wspólne dla wszystkich bohaterów.

Niezwykłym atutem 18 spotkań przy stole jest poczucie braku scenariusza, sztywnych ram oraz ról aktorskich tego filmu. Ogląda się go niczym dokument, zaś widzowie są bezpośrednimi świadkami rozgrywających się wydarzeń. Jest to skutek sposobu przedstawienia opowieści bohaterów. Jakby pozostawiona przez reżysera kamera w ich domach rejestrowała ich poczynania i słowa. Stąd niezwykłe poczucie prawdziwości i spontaniczności postaci oraz samego obrazu, który bezdyskusyjnie wart jest obejrzenia.

Kino_CHARLIE_logo_kina

Seans obejrzany, dzięki uprzejmości Kina Charlie. Polecamy i zapraszamy!

Więcej recenzji na Plastrze Łódzkim!


PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
nazywamsiekhan
Nazywam się Khan – recenzja
labiryntklamstw
Cinergia 2015: Labirynt kłamstw – recenzja
mojecorkikrowy
Cinergia 2015: Moje córki krowy – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*