czwartek, 14 grudnia 2017

Ostatnia aktualizacja:08:59:31 PM GMT

Lokalizacja: Teatr Recenzje spektakli Letnia Scena: Listy do Michaliny (foto)

Letnia Scena: Listy do Michaliny (foto)

IMG_0864Za nami kolejna konkursowa prezentacja tegorocznej Letniej Sceny. W środę, 26 lipca w Domu Literatury w Łodzi mogliśmy zobaczyć monodram Izabeli Noszczyk pt. Listy do Michaliny.

W Polsce co roku dochodzi do ponad 60 tysięcy rozwodów. A skoro rośnie liczba nieszczęśliwych małżeństw, w trosce o zdrowie psychiczne Polaków, z pomocą przychodzi… Zuzanna, bohaterka Listów do Michaliny’. Po wielu życiowych zawirowaniach Zuzanna postanawia zostać „coachem rozwodowym’’ i pomagać innym w trudnych sytuacjach życiowych.

Protagonistkę poznajemy jako dojrzałą kobietę, która na własnej skórze doświadczyła wszystkich stanów emocjonalnych rozstania. Niewierny mąż, Mark, zostawił ją dla młodszej koleżanki z pracy. Przy osamotnionej Zuzannie pozostała jedynie wierna suka Agatka (a raczej Agatha – na cześć Agathy Christie).

Bohaterka, przechodząc kolejne etapy rozstania (Xanax, Valium, Waleriana, no i gin), próbuje przebrnąć przez gąszcz internetowych porad w ramach poprawy samopoczucia: fryzjer, portale randkowe, wróżka. Niestety, wszystko kończy się fiaskiem. Być może to zresztą tylko wariant historii opowiadanej przez porzuconą kobietę, a nie prawdziwa historia? Bo Zuzanna wraca przecież do Polski, do wspomnień z dzieciństwa, usiłując rozprawić się z przeszłością: rozwodem rodziców i śmiercią małej Michaliny, siostry, do której codziennie pisała listy. Jaka jest więc prawdziwa Zuzanna? Do końca tego nie wiadomo.

Spektakl dotyka problemów aktualnych dla wielu z nas: przeszłości, od której chcemy uciec, choć nie jesteśmy w stanie się od niej uwolnić. Bo przeszłość jest jak bagaż, który musimy nieść w przyszłość, nie zważając na to, jak bardzo nam ciąży.

Na szczególną uwagę zasługuje gra aktorska Izabeli Noszczyk, która wciela się w rozmaite postacie, w ironiczny sposób oddając ich charakter. Matka czy fryzjer w jej wykonaniu to odrębne byty, zarysowane kilkoma charakterystycznymi powiedzeniami, stylem narracji i rekwizytem. Świetny kontakt z publicznością, kilka piosenek i mamy przepis na udany monodram!

Kolejny spektakl już 2 sierpnia. Tym razem zaprezentuje się Teatr Sztuk z Oleśnicy z monodramem Maria S.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież