wtorek, 30 maja 2017

Ostatnia aktualizacja:09:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Teatr Recenzje spektakli MFSPiN: Miarka za miarkę - recenzja

MFSPiN: Miarka za miarkę - recenzja

Jakub_Firewicz_Milosz_Karboownik_Jaroslaw_Dziedzic_MichaWięzienie – klatka, labirynt. Wewnątrz niej osadzeni i ich nadzorcy - obserwatorzy. Książę, opiekun wszystkich, wyjeżdża – podobno do Polski – oddaje „władzę absolutną” niejakiemu Angelo. Ten zaprowadza nowy ład. Tak rozpoczyna się Miarka za miarkę na podstawie sztuki Williama Szekspira zrealizowana dla Teatru Powszechnego przez Pawła Szkotaka. To jeden z dwóch łódzkich akcentów tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Jak u Szekspira bywa na scenie przejawiają się to elementy komediowe, to tragiczne. W Miarce za miarkę jednakże ciężar spoczywa głównie na  tragedii. Klaudio, lubiany Klaudio oskarżony zostaje o to, że doprowadził do zajścia w ciążę swoją ukochaną. Ten absurdalny zarzut skończyć się ma w jeden sposób – karą śmierci.

Na nic staną się błagania jego siostry, przyjaciół, nawet spisek książęcy niewiele może zdziałać. Angelo jest nieugięty, a widz czeka na nadchodzącego kata i śmierć bohatera. Władza deprawuje, antagonista zatraca się w swoich zasadach. Dochodzi do walki sprawiedliwości z niesprawiedliwością w klasyczny, chociaż wizualnie unowocześniony sposób.

foto_by_kasia_chmura_medium_print-0180

Ciekawych motywów tu wiele – chociażby utożsamianie konkretnych przedmiotów z danymi osobami – kapelusz, poduszka, ręcznik – wszystkie one w dłoniach danej osoby zmieniają jej atrybuty i przekształcają w tą czy inną postać sztuki. Chociaż reżyser uwspółcześnia miejsce sztuki, to jednak pozostaje w wielu spektakl wierny elżbietańskim zasadom – grze wyłącznie mężczyzn, którzy również w Miarce za miarkę wcielają się niejednokrotnie w role kobiece, a także językowi. Bohaterowie dramatu mówią „szekspirem”. Nie tylko słowami wspomnianego komediodramatu, ale także tekstami z Sonetów.  Słyszymy ich wołania – piosenki.

O czym opowiada Miarka za miarkę? Zarówno o władzy, jak i o obłudzie, fałszerstwach, intrygach, miłości i śmierci. Tak jak przed wiekami Szekspir, tak teraz realizatorzy wyśmiewają tych, którzy nie powinni, a obejmują nadzór. Zadają pytanie o kondycję człowieka – zmian zachodzących w nim pod wpływem środowiska ( np. więzienia, roli przywódcy).

Michal_Lacheta_Kuba_Firewicz_foto_by_kasia_chmura_medium

Na scenie pojawiają się: Jarosław Dziedzic, Jakub Firewicz, Małgorzata Goździk, Miłosz Karbownik, Michał Lacheta, Piotr Łukaszczyk, Mateusz Olszewski i Jędrzej Wielecki. Niektórzy grają ciekawo (Lacheta), część więcej niż poprawnie.

A widz? Musi przygotować się na ponad dwuipółgodzinny kontakt z klasyczną intrygą i opowieścią, w ciekawej realizacji. Cieszy, że Teatr Powszechny wciąż zadawala widzów proponując im nadal dojrzałą, a zarazem zrozumiałą, rozrywkę.


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież