czwartek, 24 sierpnia 2017

Ostatnia aktualizacja:10:59:16 AM GMT

 

   letnia_scena_baner

Lokalizacja: Sport Piłka Nożna Widzew Łódź - Legia II Warszawa 3:0

Widzew Łódź - Legia II Warszawa 3:0

IMG_6681„Jeden gol, drugi gol, trzeci leci… na tablicy 3:0 się świeci…” Takie i inne przyśpiewki niosły się jeszcze kilka godzin przez aleję Piłsudskiego. Ale zacznijmy od początku.

23 kolejka III Ligi grupy I miała kilka ciekawych wyników. Finishparkiet gładko rozprawił się z Jagiellonią II Białystok (0:3), Concordia Elbląg ograła Lechię Tomaszów Mazowiecki (1:3), Łódzki KS sensacyjnie przegrał z MKS Ełk na własnym boisku (1:2) a wisienką na torcie był mecz o wejście na podium III Ligii – Widzew Łódź : Legia II Warszawa.

Każdy kibic w Polsce wie jak na Widzew działa Legia. Nie inaczej było tym razem. Atmosferę święta czuć było w łódzkim powietrzu już od kilku dni. Choć kibice stołecznej drużyny nie byli zainteresowani odwiedzinami Łodzi to z kolei zainteresowanie łódzkich fanów kolejny raz przeszło oczekiwania organizatorów a walka o zwolnione przez „karnetowców” wejściówki trwała do ostatnich chwil poprzedzających początek spotkania.  W konsekwencji na stadionie melduje się blisko 16 800 widzów mających nadzieję na przełamanie w meczach z Legią. Nie zawiedli się.

Początek meczu to dowód na to, że piłkarze Widzewa byli mocno zmobilizowani. Widać było mniej przypadkowości aniżeli w poprzednich meczach. Od 18’ minuty łodzianie powinni prowadzić jedną bramką ale Kąkolewski wygrywa pojedynek sam na sam z Mąką. W 23’ minucie w obronie drużyny gości następuje zmiana: za Makowskiego wchodzi Czarnowski. Lekkie „przemeblowanie” w szeregach defensywnych Legii miało być wykorzystane niecałe dziesięć minut później. Rozpędzony Kamiński faulowany przy narożniku pola karnego. Piłkę ustawia Daniel Mąka i w 34’ minucie, bezpośrednio z rzutu wolnego pakuje piłkę do siatki. Kąkolewski bezradny.  W doliczonym czasie I połowy wywiązała się bijatyka pomiędzy piłkarzami. Urbański uderza Mąkę w narożniku boiska, kolejni gracze obu drużyn angażują się w szarpaninę. Finalnie Urbański za uderzenie Mąki otrzymuje, ku wściekłości kibiców, tylko żółtą kartkę. Z drużyny Widzewa przykładnie ukarany zostaje Kamiński.
 
Druga część spotkania to większe posiadanie piłki przez gości którzy jednak stopowani są przez gospodarzy już na 35 metrze.  Widać, że Widzewiacy kontrolują spotkanie, co jakiś czas wyprowadzając groźne kontrataki lub stwarzając niebezpieczeństwo pod bramką rywala bijąc ostre rzuty rożne. W 76’ minucie akcja meczu Michalskiego! Pomocnik Widzewa przedryblował czterech piłkarz gości, minął bramkarza a następnie został przewrócony przez wracającego obrońcę. Sędzia Grzegorz Kujawa nie ma wątpliwości i dyktuje rzut karny. Do piłki podchodzi sam poszkodowany i mamy 2:0 dla Widzewa. Michalski, były gracz m.in. Polonii Warszawa, potrzebował kilku sekund aby udowodnić niedowiarkom jak wielki drzemie w nim potencjał. Po stracie gola goście ruszają do zmasowanego ataku jednak cały czas biją głową w mur. W 80’ minucie Urbański powinien otrzymać druga żółtą kartkę za faul taktyczny na Okuniewiczu jednak kolejny raz arbiter oszczędza gracza Legii.  W 86’ minucie 3:0 dla Widzewa. Prostopadłe podanie ze środka pola otrzymuje Okuniewicz. Wbiega w pole karne i „pasówką” w długi róg ustala wynik spotkania.

Widzew Łódź pokonuje Legię II Warszawa 3:0. Namiastka Ekstraklasy w Łodzi i Widzew w Wielką Sobotę melduje się na podium III Ligii. Ścisła czołówka krajowej frekwencji na stadionie prowadzi Widzewiaków coraz wyżej po szczeblach tabeli. Z 12 punktów straty do lidera po rundzie jesiennej pozostało już tylko 7.

Widzew Łódź - Legia II Warszawa 3:0 (1:0)
Gole: 34. Mąka, 76. Michalski (k.), 86. Okuniewicz

Widzew: Patryk Wolański - Maciej Kozłowski, Sebastian Zieleniecki, Przemysław Rodak, Bartłomiej Gromek - Kamil Tlaga (74’ Olczak), Maciej Kazimierowicz, Adam Radwański, Daniel Mąka (69’ Okuniewicz), Mateusz Michalski - Dawid Kamiński (89’ Budka)

Legia: Dominik Kąkolewski – Bartosz Skowron, Rafał Makowski (23’ Czarnowski), Mateusz Żyro, Mateusz Hołownia, Bartłomiej Urbański, Adrian Małachowski, Mateusz Leleno (84’ Sulejmani), Tin Matic (56’ Szczepański), Tomasz Nawotka, Sandro Kulenovic (68’ Więdłocha)

/fot. Przemysław Sujka

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież