piątek, 26 maja 2017

Ostatnia aktualizacja:09:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Sport Piłka Nożna Widzew Łódź - Motor Lubawa 2:0 (foto)

Widzew Łódź - Motor Lubawa 2:0 (foto)

IMG_5077_kopia

Dzień 18 marca 2017 roku był przełomowy dla Polskiej piłki. Jeden z najbardziej utytułowanych klubów wraca z boisk przy ul. Milionowej w Łodzi do swojego domu przy Piłsudskiego 138 na nowoczesny, pachnący jeszcze farbą, stadion. Wraca ambitnie, walcząc i wygrywając na inauguracje obiektu. Jednak nie obyło się bez tremy, presji, świadomości  że na meczu jest komplet widzów którzy zjechali z całej Europy i nie można ich zawieść. Piłkarzom zasilającym drużynę mówiło się czym jest Widzew, że jest to marka znana na świecie. Jednak dopiero w sobotni marcowy wieczór poczuli na własnej skórze czym tak naprawdę! jest Widzew i jak się ma jego popularność do rzeczywistości. A ma się tak, że pomimo III Ligi nie ma w Polsce klubu sportowego z tak ogromną rzeszą fanów. 

W 19. kolejce o mistrzostwo trzeciej ligi przeciwnikiem łódzkiego Widzewa była czerwona latania Ligii- Motor Lubawa. Przed meczem krążyły opinie o tym, że przeciwnik powinien być bardziej prestiżowy, zagraniczny a najlepiej niech by to był jeden z przeciwników Widzewa z Ligii Mistrzów. Jednak postanowiono zostać przy Motorze Lubawa i ciężko oprzeć się wrażeniu, że był to trafny wybór. Silniejszy i bardziej renomowany przeciwnik mógł najzwyczajniej w świecie popsuć święto wygrywając ze stremowanym Widzewem na otwarcie stadionu.

Już od pierwszego gwizdka gospodarze rozpoczęli swoją dominację a prowadzenie mogli zapewnić sobie już w pierwszej akcji meczu. Dopięli swego dopiero w 23 minucie. Gromek z lewej strony wykłada piłkę Michalskiemu a ten z najbliższej odległości pokonuję bramkarza Motoru. Euforia na stadionie a Mateusz Michalski zapisuje się w historii jako zdobywca pierwszego gola na nowym stadionie. Na pochwałę przy bramce zasługuje jeszcze Marcin Krzywicki za świetną asystę drugiego stopnia. Pomimo częstych ataków i strzałów drużyny Przemysława Cecherza raziła nieskuteczność i wynik do przerwy już się nie zmienił. W drugiej połowie gra była wyrównana. Więcej okazji miał Widzew który powinien wygrać całe spotkanie różnicą kilku goli. W 58 minucie warto zwrócić uwagę na zmianę. Boisko opuszcza Ogawa. Jego dyspozycja oraz umiejętności były dla wielu wielką niewiadomą. Nie było do końca pewne czy poradzi sobie w twardych realiach Polskiej III Ligii. Filigranowy Japończyk zdał sprawdzian na dobry plus. W pierwszej połowie zaskakiwał przeciwników dryblingami oraz efektownymi rajdami. W drugiej części mniej widoczny i stąd zmiana za Olczaka. W 70 minucie mógł być remis ale Śnieżawski strzela obok bramki strzeżonej przez Wolańskiego. W odpowiedzi 77 minuta i kontra Widzewa. Przebywający na boisku od 65 minuty Budka niedokładnie podaje do Mąki i akcja kończy się bez strzału na bramkę. W doliczonym czasie gry rajd Krzemińskiego zamienia na bramkę Mąka. Strzał po długim rogu i na telebimach 2:0 dla Widzewa

Widzew Łódź pokonuje Motor Lubawa po meczu walki. Długo po spotkaniu będą dźwięczeć w uszach słowa obecnego na spotkaniu prezesa PZPN Zbigniewa Bońka kierowane do włodarzy Widzewa: „Jak się ma taki stadion, takich kibiców, to nie można zawieść oczekiwań”. W trzeciej kolejce w rozgrywkach o mistrzostwo III ligi (grupa I) łódzko-mazowieckiej, piłkarze Widzewa rozegrają ponownie na własnym stadionie w sobotę 25 marca o godzinie 19:10 z Pelikanem Łowicz.

Widzew Łódź - Motor Lubawa 2:0 (1:0)
Bramki: 23 min. Mateusz Michalski, 91 min. Daniel Mąka

Widzew: Wolański – Kozłowski, Nowak, Zieleniecki, Gromek – Kazimierowicz, Mąka, Michalski (64. Budka), Radwański, Ogawa (58. Olczak) – Krzywicki (75. Kamiński)
Motor: Suszczewicz – Malinowski, Wodzicki, Marchlewski, Burchart (64.) – Ewartowski (76. Wasiutyn), Śnieżawski, Wypniewski, Zasuwa (69. Olejniczak), Tomkiewicz – Konicz (62. Ogrodowczyk)

Żółte kartki: Zieleniecki (Widzew) - Wodzicki (Motor)

/fot. Natalia Zdziebczyńska

/fot. Przemysław Sujka

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież