sobota, 21 października 2017

Ostatnia aktualizacja:10:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Sport Piłka Nożna Świt Nowy Dwór - Widzew Łódż 1:2 (foto)

Świt Nowy Dwór - Widzew Łódż 1:2 (foto)

DSC_0393Spotkanie Widzewa Łódź ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, oprócz aspektu czysto sportowego, miało wiele dodatkowych smaczków. Na stadion przy ul. Sportowej 66 wracał były szkoleniowiec zespołu Świtu- Przemysław Cecherz. Jakby tego było kilku piłkarzy Widzewa jeszcze w poprzedniej rundzie rozgrywkowej reprezentowało barwy drużyny z Nowego Dworu Mazowieckiego.

W kontekście kibicowskim jasne było od samego początku, że spotkanie nie będzie z gatunku tych przyjaznych. Bliskie sąsiedztwo miasta stołecznego sprawia, że sympatie kibiców Świtu  dalekie są od klubu z Miasta Włókniarzy natomiast bliżej serca (i geograficznie z resztą też) jest Warszawska Legia, co samo w sobie było gwarantem gorącej atmosfery na trybunach.

Po pierwszym gwizdku oraz sympatycznym przyjęciu Przemysława Cecherza przez kibiców gospodarzy piłkarze rozpoczęli walkę o punkty. Pierwszą dogodną okazję do zdobycia bramki miał Michalski który w 11’ minucie meczu, po dograniu z lewej strony od Mąki trafia z najbliższej odległości w Prusa. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Po akcji lewą stroną boiska Olczak fauluje gracza Świtu w samym narożniku pola karnego. „Wapno” na gola zamienia Patryk Szczepański. 22’ minuta i na stadionie przy sportowej mamy remis. Faul Perzyny okraszony żółtą kartką, po rzucie wolnym z okolic środka boiska piłkę przejmuje Mąka który zostaje powalony w polu karnym. Sam poszkodowany podchodzi do jedenastki którą pewnym strzałem zamienia na bramkę. W 32’ minucie mogło być 2:1 dla gości. Doskonałym strzałem z dystansu popisuje się Radwański, jednak Prus efektowną robinsonadą paruje piłkę na rzut rożny. W 42’ minucie szanse mieli gospodarze którzy wyszli w przewadze szybką kontrą jednakże zaczynający powoli kontrolować spotkanie Widzew zażegnuje niebezpieczeństwa.

Po przerwie zmiana w drużynie gości- za Okuniewicza wszedł Kamiński. Druga połowa od pierwszych minut obfitowała w walkę. Żadnego z zespołów nie satysfakcjonował remis i dało się to odczuć od pierwszych minut. W 53’ minucie żółtą kartką ukarany Gromek z Widzewa a 12 minut później Jabłoński ze Świtu. W 69’ minucie goście obejmują prowadzenie po strzale Daniela Mąki. Ofensywne nastawiony pomocnik zgubił obrońcę przyjęciem podbijając piłkę a następnie pewnym strzałem z woleja umieszcza ją przy krótkim słupku bramki strzeżonej przez Prusa. Po objęciu prowadzenia łodzianie cofnęli się na swoją połowęz nastawieniem na grę z kontry. Tymczasem gospodarze zasypywali łodzian gradem kornerów. Po jednym z nich w 80’ minucie powinien być remis jednak doskonałym refleksem wykazał się Wolański. Bramkarz Widzewa instynktownie sparował strzał z bliskiej odległości. Trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie takiego spokoju i doświadczenia między słupkami brakowało w poprzedniej rundzie. Drużyna Widzewa, po heroicznej obronie w końcówce, dowozi korzystny wynik 2:1 do końca spotkania.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Widzew Łódź 1:2 (1:1)
Gole: 14. (k.) Szczepański - 21. (k.), 69. Mąka

Widzew: P. Wolański – M. Kozłowski, M. Nowak, S. Zieleniecki, B. Gromek (żółta kartka), M. Kazimierowicz, S. Olczak (81’ Rodak), M. Michalski, D. Mąka (żółta kartka) (90’ Budka), A. Radwański, (żółta kartka) Okuniewicz (46’ Kamiński (żółta kartka)

Świt: M. Prus – K. Napora, R. Kamiński (63’ Dankowski), K. Drwęcki (żółta kartka), P. Przysowa, D. Jabłoński (żółta kartka), K. Karaszewski (58’ Kozłowski), K. Pomorski, K. Perzyna (żółta kartka), P. Szczepański, K. Wolski(73’ Maciejewski)

Widzów: 1200 (250 gości z Łodzi).

/fot. Przemysław Sujka

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież