czwartek, 30 marca 2017

Ostatnia aktualizacja:02:36:04 PM GMT

Lokalizacja: Muzyka Wywiady Call The Sun: by wzrósł apetyt na zespoły (foto)

Call The Sun: by wzrósł apetyt na zespoły (foto)

iza_lach_20150222_1765630718Przebojowy singiel „We are going wrong”, debiut na Openerze, występ u Kuby Wojewódzkiego, Plaster Kultury w kategorii zespół roku i wciąż powiększające się grono fanów. Call The Sun – łódzki zespół, w którego skład wchodzą: Maciej Palmowski, Jan Rogacki, Michał Szor i Adam Lewandowski, zdecydowanie pnie się w górę, odnosząc po drodze kolejne sukcesy. Z chłopakami spotkałam się w ich salce prób, aby porozmawiać o początkach zespołu, inspiracjach, marzeniach i planach na przyszłość.

Zaczynając od początku – opowiedzcie mi o powstaniu Call The Sun. Jak się poznaliście, kto był głównym pomysłodawcą, jak to się stało, że gracie teraz w takim składzie?

Janek: Ja tam nic nie wiem.

Maciek: To było tak: z Jankiem stwierdziliśmy, że mamy dość grania rocka i weźmiemy się za coś bardziej alternatywnego.

Janek: Chodziło o coś świeżego, opartego na czymś więcej niż tylko brzmienia gitarowe. Wcześniej mieliśmy inne zespoły, ale jednak wszystko kręciło się wokół klimatów rockowych.

Maciek: W czerwcu 2013 roku stwierdziliśmy „Dość!”, bierzemy komputer i klawisze. Tak powstała pierwsza piosenka, która zupełnie nie spełniała naszych oczekiwań, więc nigdzie jej nie opublikowaliśmy. Potem z Jankiem poszliśmy do studia, nagraliśmy trzy utwory, w międzyczasie dołączył do nas Adam i Szor. W maju 2014 wypuściliśmy pierwsze piosenki, a w czerwcu zagraliśmy koncert na Openerze.

Kilka tygodni temu wygraliście w głosowaniu na zespołu roku w Plastrach Kultury. Jakie to uczucie, spodziewaliście się takiego wyniku?

Maciek: Strasznie się cieszymy, bo byliśmy nominowani wraz z zespołami, które są o wiele dalej niż my i mają większą ilość fanów, więc jest to dla nas ogromne wyróżnienie.

Janek: Szczególnie po pierwszym roku działalności zespołu.

Maciek: Fajnie, że ludzie jarają się tym, co robimy.


20 lutego zagraliście koncert w łódzkiej Wytwórni przed Izą Lach. Jak wrażenia? Publiczność spełniła Wasze oczekiwania?

Maciek: To był nasz pierwszy koncert w Wytwórni, więc zdecydowanie było to dla nas fajnym doświadczeniem. Chociaż nie było pełnej sali, to uważam, że odbiór był jak najbardziej pozytywny.

Szor: I to był pierwszy koncert, na którym zdażyły nam się problemy techniczne!

Adam: Ale na szczęście wyszliśmy z nich obronną ręką.

Powiedzieliście wcześniej, że trochę znudziliście się typowo rockowym graniem. Czym się zainspirowaliście tworząc Call The Sun? Jakie zespoły skłoniły Was do zmiany?

Maciek: Prawda jest taka, że każdy z nas ma troszkę inne muzyczne inspiracje, natomiast dążymy do tego samego. Ja na przykład jestem zafascynowany taką bardziej komercyjną elektroniką i popem.

Szor: Ja bym powiedział, że inspirujemy się wszystkim od Nicki Minaj przez Crystal Fighters do Foster the People.


A co z Waszymi utworami? Przy tworzeniu skupiacie się bardziej na warstwie dźwiękowej, tekstowej czy staracie się to wyśrodkować?

Maciek: W związku z tym, że nasza muzyka rozłożona na partie brzmi jakby to grał pięciolatek, ja nie umiem śpiewać, a chłopaki grać, to stwierdziliśmy, że wagę należy przyłożyć do tekstów i fajnych aranżów muzycznych.

Janek: Odchodzimy z zespołu.

Maciek: Cicho… Więc robimy proste rzeczy, ale aranżujemy je w taki sposób, żeby to brzmiało ciekawiej.

Szor: Założenie było takie, aby stworzyć muzykę, przy której ludzie będą się dobrze bawić na koncertach.

Adam: Tekst jest zespolony z emocjonalnością naszej muzyki, ale staramy się uniknać patosu i raczej nie poruszać tematów „Jak to jest kiedy umrę?”.

Jakie macie koncertowe i płytowe plany na przyszłość?

Szor: Plan jest taki, żeby pokazać się jak najszerszej publiczności na koncertach w całej Polsce i w programach telewizyjncych.

Maciek: Wiosna będzie klubowo-koncertowa, lato festiwalowe, a plany płytowe polegają na razie na tym, że wiosną tego roku wyjdzie singiel promujący nasz debiut.

Czego pragnie zespół Call The Sun?

Szor: Mamy w Polsce coraz więcej zespołów podobnych do nas i chciałbym, żeby pojawienie się Call The Sun w mediach ruszyło coś w stylu takiej małej rewolucji, by wzrósł apetyt na zespoły, które grają taką muzykę jak my, ale nie są doceniane.

Zobacz także:

- Iza Lach w Wytwórni (foto)

- WOŚP 2015 Łódź (foto)

- Call The Sun w Lokalu (foto+wideo)


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież