LK20090312_07Co może wyniknąć z połączenia dobrych, aczkolwiek niewykształconych muzyków z nie potrafiącym śpiewać wokalistą wychowanym na muzyce pop? Nic dobrego? Marnotrawstwo talentu? Jak się okazało, efektem uzyskanym przez TRES BOTELLAS DE LA LECHE jest energetyczna bomba na miarę Sex Pistols, Rage Against The Machine czy Krzysztofa Krawczyka.

Wszystko zaczęło się od tego, że tedzika (wioślarz) i Pana Patura (txty i wokal) połączyła szkoła ogólnokształcąca. Po burzliwych perypetiach wspomnianego duetu do szeregu stawił się Mariachi (bębny), znudzony nierozwijającą się karierą gitarzysty, którą to funkcję pełnił w swoim pierwszym projekcie. Ów Mariachi, notabene brat tedzika (taka jest oficjalna wersja), zmęczony nieustannym zaspokajaniem napalonych fanek przyciągnął do BUTELEK także basistę. Znany z niskiego poziomu cukru w swym organizmie Gasior, a.k.a Flexible Dżi, wyraził zgodę na dopełnienie sekcji rytmicznej zespołu.

Skompletowawszy skład czterej kolegowie rozpoczęli próby na ulicy Brzeźnej. Pozostała tylko kwestia nazwy, o którą zatroszczyli się tedzik wraz z Mariachim: TRES BOTELLAS DE LA LECHE to efekt ich wspólnego wieczoru przy ulubionym serialu kryminalnym, Na Wspólnej. Granie szło coraz lepiej i lepiej, a na próbach pojawiali się niezapowiadani goście – począwszy od nietrzeźwawych Stróżów Obiektu, skończywszy na pracownikach firm sąsiadujących z salą prób. Wszyscy oni z upodobaniem kontemplowali poczynania naszych małych urwipołciów.

Z inicjatywy Garbowskiego Grzegorza doszło w końcu do pierwszych koncertów, a po nich drugich i nawet trzecich. I choć te pierwsze wypadały różnie, publiczność zawsze wykazywała zainteresowanie tym, co dzieje się na scenie, do końca obserwując występujących muzyków. Po pewnym czasie tedzik uznał, iż potrzebuje mentalno-instrumentalnego wsparcia, które zmaterializowało się w postaci Artysty Znanego Jako Pył. Ten, skuszony życiem rockmena i niemożliwymi do spełnienia obietnicami zrezygnował z wygodnego życia Całodobowego Lenia i tym sposobem TBDLL – już w pięcioosobowym składzie – zagrało kilka dobrych koncertów.

W 2009 roku szeregi mleczarzy rozszerzyły się ponownie. Po jednym z udanych występów pewna młoda dama zaoferowała, że „załatwi” koncert „tam gdzie nas jeszcze nie było”. Choć z pewną dozą niewiary mleczarze przystali na rzuconą propozycję. Na efekty nie trzeba było długo czekać – owa młoda dama, czyli Ola, okazała się wybitnie przedsiębiorcza i mimo braku porządnych nagrań demonstracyjnych wcisnęła TBDLL m.in. w charakterze supportu zespołu Negatyw i spowodowała, że w pierwszej połowie roku zespół stał się bardzo aktywny koncertowo. A jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa…

 

Więcej o zespole:

www.myspace.com/tbdll

5 marca zespół Tres Botellas De La Leche wystąpi w Kinie Cytryna{jcomments on}

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_3303
Konkubent /rock, indie/
SpacesFaces_Dzien_II_028
Spaces Faces /alternative, grunge, indie/
l_c155ec8ea77d4d7d935edf2ca32214901
Thunderhead /blues, rock, funk/
1 Komentarz
  • Michał
    2 marca 2010 at 14:25

    Byłem na ich koncercie już (chyba w Ironie) nieźle grają chłopaki, myślę ze warto iść:)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*