wtorek, 16 stycznia 2018

Ostatnia aktualizacja:12:15:12 PM GMT

Lokalizacja: Muzyka Aktualności muzyczne Industrialna pocztówka z Czarnobyla - debiut Vonsechsundachtzig

Industrialna pocztówka z Czarnobyla - debiut Vonsechsundachtzig

VonsechsundachtzigPełna betonowego krajobrazu Łódź, dzięki swojemu industrialnemu charakterowi, tworzy idealne warunki dla twórców nieoczywistej, często wymagającej i trudnej w odbiorze muzyki. W tym postprzemysłowym mieście, zrodził się projekt Vonsechsundachtzig, którego ponura, nierzadko przeraźliwie hałaśliwa twórczość, doskonale wpisuje się w ramy fabrycznego miasta.

Vonsechsundachtzig to duet, który tworzą Ewelina Masztanowicz i Michał Fryc. Dla Eweliny, której główne spektrum artystycznych zainteresowań stanowiły do tej pory przede wszystkim malarstwo i grafika, to pierwszy, pełnowymiarowy projekt muzyczny. Z kolei Michał, jest dobrze znany na łódzkiej scenie industrial/ experimental – to didżej, założyciel jednoosobowego projektu audiowizualnego Von, a od niedawna również muzyk zespołu Jude.

Debiutancki album Vonsechsundachtzig nosi taki sam tytuł, jak nazwa projektu. Znaczenie tego połączenia wyrazów nie jest przypadkowe. „Z 86” – bo takie jest polskie tłumaczenie nazwy – odnosi się do tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w kwietniu 1986 roku, a chodzi o katastrofę elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Ponure, industrialne dźwięki są idealnym tłem do ukazania konsekwencji tego wydarzenia, którego echa można dostrzec nadal, po ponad 30 latach od pamiętnego zdarzenia.

„Vonsechsundachtzig” to niejednorodna mieszanka przeróżnych odmian elektroniki. Choć od pierwszych sekund albumu można jednoznacznie stwierdzić, że artyści garściami czerpią wprost od prekursorów industrialu, (nie zapominając przy tym o power electronics), swoje klasyczne inspiracje osadzają we współczesnej, nieco łagodniejszej, muzycznej rzeczywistości. Płyta jest zarazem mroczna i spokojna, a jednocześnie hałaśliwie agresywna. Przywołuje skojarzenia z albumami artystów z dwóch przeciwległych biegunów: mowa o klasycznym industrialnym debiucie Throbbing Gristle „Music from the Death Factory” z 1976 roku oraz darkwave'owej eksplozji z początku tego roku – „Detroit House Guests” Adult.

Muzykom, dzięki wybijanemu za pomocą blaszanych i stalowych elementów miarowemu rytmowi, połączonemu z serwowanymi na zmianę – drażniącymi uszy sprzężeniami lub narastającym szumem, udało się zbudować nastrój wszechobecnego niepokoju. Wśród surowych, apokaliptycznych dźwięków, zostały umieszczone dwa, skrajnie odmienne wokale. Pierwszy, to przeraźliwe, przepełnione strachem wrzaski, które mogą być zarówno wołaniem o pomoc dotkniętych tragedią ofiar, jak i dosadnym, pełnym złości wyrażeniem dezaprobaty na działania władz tuż po tragedii. Z kolei drugi głos, to hipnotyczny, niespokojny szept bezradnych jednostek, które zostały zniewolone przez władzę i niemal całkowicie pogodziły się z zastaną rzeczywistością.

Debiut Vonsechsundachtzig to wielowymiarowy, intrygujący album, który stanowi interesującą propozycję spod znaku surowych, elektronicznych dźwięków. Ewelinie i Michałowi udało się stworzyć płytę, na której klasyczne, industrialne dźwięki, zostały przedstawione w odświeżonej, mroczno-elektronicznej formie. W tak powstałą, muzyczną formułę, artyści płynnie wpletli niełatwy temat katastrofy w Czarnobylu, który doskonale współgra z nieoczywistą warstwą dźwiękową. „Vonsechsundachtzig” to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli elektroniki – zarówno tej klasycznej, jak i jej współczesnego wcielenia. Albumu możecie posłuchać i kupić na stronie bandcamp.


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież