czwartek, 14 grudnia 2017

Ostatnia aktualizacja:08:59:31 PM GMT

Lokalizacja: Miasto Aktualności Kolejna łódzka rzeka odnaleziona (foto+wideo)

Kolejna łódzka rzeka odnaleziona (foto+wideo)

korytoKolejna zapomniana łódzka struga odnaleziona. Po Lamusie następna łódzka rzeczka ujawnia swe tajemnice. W śródmieściu odnaleziono stare koryto jednego z dopływów Łódki.

Odnaleziona struga płynęła przez średniowieczną wieś zwaną Łodzia, wpadała do Łódki przy skrzyżowaniu obecnych ulic Północnej z Kilińskiego. Wieś Łodzia to kolebka Łodzi. Od nazwy tej wsi pochodzi też nazwa naszego miasta. Zabudowania oraz pola uprawne mieszkańców tej osady były położone na zboczach głęboko wciętej w teren doliny rzeki - obecnie zwanej Łódką. Dolina ta rozciągała się między ulicami Smugową a Pomorską oraz wzdłuż ulicy Północnej od Parku Helenowskiego do Parku Śledzia. Ze względu na charakterystyczny (podobny do łodzi) kształt tej doliny wieś nazywano Łodzia. Z czasem od wsi nazwę przejęło miasto Łódź, a dawną średniowieczną osadę nazwano „Stara Wieś”. Głęboka dolina rzeki Łódki dawała ochronę przed wiatrem i zapewniała, dzięki żyznej ziemi, lepsze plony. Mieszkańcy mieli też łatwy dostęp do czystej wody z Łódki i odkrytej teraz strugi. W okolicy biły też  źródła. Wieś, przez którą płynęła odnaleziona rzeczka została wchłonięta przez rozwijające się miasto. Na jej terenie powstały w 1863 roku zakłady Roberta Biedermanna oraz, równo 150 lat temu, browar Karola Anstadta. W czasach Ziemi Obiecanej struga została zamieniona w ściek i ukryta pod ziemią. Obecnie już nie płynie. Odnaleziono fragment ukrytego pod ziemią koryta rzeki. Przebiega przez prywatne posesje. Każdy jednak może zobaczyć dawną dolinę tej strugi. Widać ją wyraźnie na ulicy Pomorskiej przy Browarze Łódzkim oraz na ulicy Sterlinga przy szpitalu Rydygiera. Chcemy wyjaśnić łodzianom, że wszystkie zagłębienia w łódzkich ulicach, to tak naprawdę doliny dawnych rzek i strumieni. Choć tymi dolinami nic już nie płynie, to podczas nawałnic zbiera się w nich deszczówka. Woda w naturalny sposób próbuje spłynąć dawnymi dolinami. Na jej drodze stają jednak wzniesione na przełomie XIX/XX wieku łódzkie kamienice, fabryki i inne zabudowania. Zbierająca się w zagłębieniach woda przysparza problemów mieszkańcom. Potrzeba bowiem czasu, żeby odpłynęła do kanałów burzowych. Na łódzkich ulicach mamy blisko 100 naturalnych dolin, w których podczas burz szybko zbiera się deszczówka. Odprowadzana jest ona do podziemnych kanałów przez uliczne wpusty, o których stan dbają pracownicy ZWIK. Wpusty czyszczone są zarówno przed, jak i po ustaniu intensywnych opadów.

W Łodzi niektóre rzeki nazywano od dawnych wsi. I tak nazwa rzeki Bałutki  pochodzi od Bałut, Dąbrówki od Dąbrowy, Olechówki od Olechowa. Może warto ten odnaleziony ciek nazwać „Łodzia” - na pamiątkę wsi Łodzia, od której rozpoczęła się niezwykła historia naszego miasta? ZWIK przygotował cykl filmów o zapomnianych rzekach Łodzi. Można je zobaczyć na facebookowych profilach: Łodzi oraz „Łódzka Woda Najlepsza”. 

Na terenie ogrodów działkowych przy ulicy Źródłowej w 1962 roku ustawiono pamiątkowy kamień w miejscu, w którym była wieś Łodzia. Według obecnej wiedzy historyków wieś ta istniała nie przy Źródłowej (w widłach rzek: Łódki i Stoczanki) tylko między ulicami Pomorską, Kilińskiego z Północną (w widłach rzek Łódki i jej niewielkiego, bezimiennego odkrytego dopływu).

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież