środa, 21 lutego 2018

Ostatnia aktualizacja:10:14:22 PM GMT

 

   Plastry_Kultury_baner_3

Lokalizacja: Literatura Strefa Twórczości Strefa Twórczości - wiersze p. Andrzeja Talarka

Strefa Twórczości - wiersze p. Andrzeja Talarka

book4Zapraszamy wszystkich do przesyłania swoich autorskich wierszy, opowiadań, tudzież dramatów. Część z nich na pewno pojawi się na łamach Plastra Łódzkiego.

Wystarczy przesłać na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. swoje utwory. Prosimy nie zapomnieć także o podaniu informacji biograficznych. Ze względu na lokalnych charakter promujemy autorów z województwa łódzkiego.

 


Zejść z drogi

Gdzie czas nas wiedzie poprzez przestrzeń
którą rozwijasz idąc obok
niespodziewaną jak powietrze
gdy zmienia się w pierzasty obłok
gdzie nas zatrzyma na tej drodze
czasu nieciągłość znakiem krzyża
w uświadomieniu a nie trwodze
że do rozstania już się zbliżam
kamień położę na swym miejscu
skąd go zabrałem przed latami
na węgieł i będziemy sami
przez chwilę wieczność coraz bliżej
na wodzie ślady bose stopy
boskie czy ludzkie czy do ciebie
ktoś szedł przez głębie przez potopy
ciągnąc za sobą świat po niebie
czym ja chciał wtedy czas zatrzymać
po narodzeniu w mai krasie
jak rybak w przyszłość sieć zarzucić
by mieć to wszystko co mieć da się
mam tylko ciebie ponad fale
naprzeciw lądom i wyrokom
odpycham wiosłem świat wytrwale
bezczelnie patrząc w losu oko
aż zamknie się na końcu drogi
ja oczy zamknę ty zaśpiewasz
nie będzie pytań teologii
spokój i cisza w naszych drzewach

Miłość starych ludzi

Starymi ludźmi gardzi miłość
zbrużdżeni czasem pokrzywieni
nie patrzy w oczy ich nagości
zszarzałej jak odłogi ziemi
ich pomarszczenie ją zawstydza
a wielkie brzuchy martwe łona
z miłością rymu nie śmią stworzyć
bo z pięknem się kojarzy ona
przed ciżbą słów się w tłumie chowa
ludzkie języki ważąc w sobie
też coś miłości pełna głowa
lepiej pomyśleć im o grobie
a jednak Julia i Romeo
tak niedzisiejsi w swoich ciałach
wciąż młodzi w myślach pożądaniach
oszukiwanych w swych annałach
znajdują swoje uniesienia
i wspominają dawne maje
młodości boskich chwil szukają
w orgazmach których już nie mają
starczy rozsądek im dyktuje
ostatnie gesty pożądania
dłoń w dłoni miękko odnajduje
odcienie drżenia zapomnienia
samotni pośród młodych krzewów
kobiet i mężczyzn słów miłości
szepczą wciąż słowa takie same
jakby im czasu nie ubyło
jakby nic z nimi się nie stało
choć wokół wszystko się zmieniło

Prowadzi nas niepamięć

Wyblakłe z życia epizody
poukrywane w niepamięci
kamyczki bólu stare buty
w stan łaski wprowadzeni święci
mych rodzin węgłów kamieniami
popodpierani tacy sami
jak my dzisiejsi nici snute
w tkaniny wspomnień złote gody
z książki wyrwana krótka fraza
ząb mleczny w bólu anioł strzeże
za mostkiem wąskim garść stokrotek
i przejmujące wód wybrzeże
pierwsze wspomnienie zapomniane
głos który słychać poprzez ścianę
zwodne mruganie czczych błyskotek
niespodziewana nocna zmaza
nie uciekniemy nieznanemu
co kiedyś znane znakiem gestem
słowem narodzi się na nowo
zaznaczy mocno wciąż tu jestem
głos matki która już nie żyje
usłyszysz palce twoją szyję
zacisną tak że żadne słowo
nie padnie z ust twych nie wiesz czemu
zawilgotnieją w kątach oczy
od dymu ognisk dawno zgasłych
uśmiechów zblakłych pocałunków
Indian rycerzy z ksiąg opasłych
bez strachu pójdziesz pierwszą drogą
nie musząc pytać byle kogo
bez poplątanych map rysunku
do przodu ile człek wyskoczy



Andrzej Talarek o sobie:

Na portal zajrzałem, gdyż była na nim informacja o wernisażu grafiki 12 młodych łódzkich artystów, w której brała udział moja córka, Natalia Talarek, absolwentka ASP w Łodzi. Taki jest też mój związek z Łodzią, do której jeżdżę już 5 lat, odwiedzając córkę, ale i obserwując zmiany w Waszym mieście.

Mam 59 lat i pisaniem zajmuję się od czterech lat. Piszę felietony i poezję. Uczę się intensywnie pisania wierszy, jako że nie pomagał mi w tym wykonywany i wyuczony zawód, inżynier automatyki. Pewnie wiersze z "dzisiaj" są lepsze od tych sprzed lat czterech.

Z racji wieku i temperamentu przywiązany jestem do poezji bardziej klasycznej,  w formie i w treści. Pisząc coś, co można by nazwać parafrazami Horacego, lub uwspółcześnionymi wersjami jego wierszy, nie stronię także od poezji na skroś współczesnej w formie, choć może mniej w tematyce. Bardzo jednak lubię wiersze z rymem i rytmem.

 Pewnie jestem drugim elementem w rodzinnym łańcuchu twórców, pierwszym był mój Ojciec, zajmujący się amatorsko rzeźbieniem w drewnie, następnie ja, także amator, i ostatni element, trzeci, już profesjonalny, to moja córka, malarka, Natalia Talarek.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież