piątek, 26 maja 2017

Ostatnia aktualizacja:09:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów

Recenzje filmów

Przełęcz ocalonych - recenzja

przeleczocalalychSkandalista i pielgrzym w jednej osobie powrócił na hollywoodzkie salony. Po latach banicji, która trwała ponad dekadę, Mel Gibson, bo o nim mowa, przerwał milczenie. Do kin trafił właśnie jego piąty reżyserski obraz - „Przełęcz ocalonych” - opowiadający autentyczną historię wojennego sanitariusza Desmonda Dossa, który odmawia używania broni palnej w trakcie walki. Jak sam mawia – jedni zabierają życie, a on jest tym, który będzie je ratować. Jego wiara w Boga i bezgraniczne przestrzeganie bożych przykazań, z 'nie zabijaj' na czele, spowodowało, że facet nie tylko wyszedł cało z opresji, ale bez broni w ręku ocalił na froncie 75 osób.

Księgowy - recenzja

ksiegowyCzęsto oceniamy ludzi po pierwszym wrażeniu, a kiedy już wiemy, jaki zawód wykonują, mamy o nich mniej więcej wyrobione zdanie. Prawnik przestrzega kodeksu i za wszelką cenę stara się pomóc swoim klientom. Ksiądz nie zdradza tajemnicy spowiedzi. Nauczyciel kompetentnie stara się przekazywać wiedzę. Księgowy natomiast zajmuje się ewidencjonowaniem zdarzeń, obliczaniem świadczeń, prowadzeniem statystyk. Wydawać by się mogło, że to sympatyczny pan w okularach, z wąsikiem i lekkim brzuszkiem.

Jack Reacher: Nigdy nie wracaj - recenzja

reacherW 1997 roku brytyjski pisarz Lee Child (naprawdę nazywa się Jim Grant) wydał pierwszą z dwudziestu powieści o Jacku Reacherze - „Poziom śmierci”. Poznajemy głównego bohatera w chwili, gdy nie jest już zawodowo związany z armią. Aktualnie prowadzi żywot „bezpańskiego psa”, który zresztą wybrał w pełni świadomie. Niegdyś major Amerykańskiej Żandarmerii Wojskowej, dziś wolny duch, samodzielnie wybierający skomplikowane sprawy do rozwikłania.

Dziewczyna z pociągu - recenzja

dziewczynazpociaguAlfred Hitchcock zwykł mawiać, że film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć. Reżyser „Dziewczyny z pociągu” – Tate Taylor - musiał być pod dużym wpływem tych słów, ponieważ jego obraz w sposób wyraźny próbuje naśladować styl Brytyjczyka. Niestety tylko na naśladowaniu się kończy. I nie tylko Hitchcocka.

Belgica - recenzja

belgicaPrzed laty polska kapela rockowa - Oddział Zamknięty - w piosence Party zachęcała, by zrobić "prywatkę, jakiej nie przeżył nikt". Imprezowy motyw podchwycił przeszło dekadę później Liroy. Wieść o naszych szalonych zabawach dotarła aż do Feliksa Van Groeningena. Belg wyszedł na przeciw oczekiwaniom artystów znad Wisły i zaprosił widzów do jednego z belgijskich klubów, gdzie ludzie tańczą, piją, a świat wariuje i wiruje. Przynajmniej w zamierzeniu.

Dzieciństwo wodza - recenzja

dziecinstwo

Doktryna polityczna jest jak rzeka - zawsze ma swoje źródło i ujście. Genezie jednej z nich - faszyzmowi - w debiutanckim projekcie postanowił bliżej przyjrzeć się Brady Corbet. Aktor znany choćby z hollywoodzkiej wersji Funny Games tym razem wziął na warsztat powieść (pod tym samym tytułem) Jeana Paula Sartre'a i sam stanął po drugiej stronie kamery.

Alojzy - recenzja

alojzyW programach filmowych festiwali często znajduje się wiele premierowych tytułów. Jeden z nich - laureat tegorocznego Berlinale w sekcji "Panorama" - otworzył 7. edycję Festiwalu Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja.

Siedmiu wspaniałych - recenzja

siedmiuwspanialychWszystko zaczęło się w 1954 roku, kiedy to Akira Kurosawa nakręcił jeden z najważniejszych filmów w historii kina - „Siedmiu samurajów”. Obraz opowiadał historię siedmiu roninów (samurajów bez władcy) wynajętych przez mieszkańców wioski w celu ochrony przed brutalnymi atakami najeźdźcy. Sześć lat później amerykańskie studio filmowe – The Mirisch Company, w skład którego wchodzili trzej bracia – Walter, Marvin i Harold – zrealizowało anglojęzyczną wersję dzieła japońskiego mistrza, z tą jednak różnicą, że zastąpiło samurajów  kowbojami. W ten oto sposób, w 1960 roku, do kin trafiło „Siedmiu wspaniałych”. Na stanowisku reżysera zasiadł spec od westernów – John Sturges. Role rewolwerowców powierzono mało znanym wówczas aktorom. Dzięki tej produkcji Steve McQueen, Charles Bronson, Robert Vaughn i James Coburn wygrali sobie bilet wstępu do Hollywood, a odtwarzający główną rolę, od dawna posiadający status gwiazdy Yul Brynner, zainkasował niezłą sumkę.

Julieta - recenzja

julietaAlmodovar to czołowa postać kina hiszpańskiego i europejskiego w ogóle, pewnie doskonale Wam znana. Począwszy od jego pełnometrażowego debiutu w 1980 r. co jakiś czas wypuszcza filmy, które najczęściej wzbudzają spore dyskusje, ale i niejednokrotnie są nagradzane. W tym roku, po trzech latach od ostatniej produkcji („Przelotni kochankowie z 2013 r.) na ekranach kin możemy zobaczyć „Julietę”, kolejny film, w którym Almodovar powraca do tematyki rozrachunków z przeszłością, a na pierwszym planie stawia kobiety.

Strona 2 z 139