czwartek, 27 kwietnia 2017

Ostatnia aktualizacja:09:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów

Recenzje filmów

Zupełnie Nowy Testament - recenzja

zupelnienowyWyobraźcie sobie, że Bóg istnieje i mieszka w Brukseli. Bynajmniej nie jest dobrodusznym i miłosiernym ojcem wszystkich ludzi, ale tyranem o wyglądzie przysłowiowego menela terroryzującym żonę - Boginię i córkę Eę. W dodatku nasz Bóg niemałą frajdę i satysfakcję czerpie z tego, że zsyła na ludzkość mniejsze i większe nieszczęścia (tu powódź, tam katastrofa samolotu), dla równowagi dając czasem spokojnie pożyć. Brzmi kontrowersyjnie? Zabawnie? Abstrakcyjnie? Cóż, w filmie Jaco Van Dormaela „Zupełnie Nowy Testament” jest chyba wszystkiego po trochu.

Stare grzechy mają długie cienie - recenzja

staregrzechy"Stare grzechy mają długie cienie” to nie tylko dobrze, porządnie skrojony obraz kina kryminalnego, ale przede wszystkim podróż psychologiczna, melancholia i przemilczane gorzkie sekrety – wszystko to ukazane przez pryzmat hiszpańskiego świata przestępczego.

Kochajmy się od święta - recenzja

kochajmysieSkoro mamy połowę grudnia i święta Bożego Narodzenia za pasem to najwyższa pora na świąteczne filmy familijne, których co roku wychodzi kilka. Nic więc dziwnego, że tak naprawdę ciężko w takich produkcjach o jakąkolwiek nowość i świeżość. W tym roku głośno reklamowanym obrazem tego rodzaju jest komedia „Kochajmy się od święta” w reżyserii Jessie Nelsona.

Duke of Burgundy. Reguły pożądania - recenzja

dukeZnacie takie produkcje filmowe, które są doceniane przez krytyków i recenzentów, zgarniają nawet wyróżnienia czy nagrody, a Was w ogóle nie ujmują? No właśnie, ja również znam kilka takich tytułów, a po ostatniej wycieczce do kina do takich obrazów dorzucę „Duke of Burgundy” („Reguły pożądania”) w reżyserii Petera Stricklanda - dramat o miłości dwóch kobiet i ich wzajemnej, erotycznej fascynacji.

Makbet - recenzja

makbetSzekspirowskie tragedie się nie starzeją. To klasyka z ponadczasowym przesłaniem, która co jakiś czas pojawia się w kinach i teatrach w nowych aranżacjach. Tym razem australijski reżyser Justin Kurzel serwuje nam na dużym ekranie „Makbeta” - opowieść o żądzy władzy, walce o tron, wątpliwej moralności i w końcu szaleństwie.

Syn Szawła – recenzja

synszawla20. Forum Kina Europejskiego Orlen Cinergia stoi pod znakiem produkcji, które pretendują do walki o oscarowe nominacje. Po reprezentantach Niemiec czy Chorwacji czas na Węgry i fabularny debiut Laszlo Nemesa.

Aferim! - recenzja

aferimIda otrzymując Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego niejako przetarła innym szlaki. Śladem polsko-duńskiej koprodukcji postanowili pójść Rumuni, którzy w 2016 roku do wyścigu po Oscary również wysyłają czarno-białą produkcję.

Cinergia 2015: Rana - recenzja

ranaO Ludobójstwie Ormian z lat 1915-17 kino nie lubi się wypowiadać. Zbrodnie, które pozbawiły życia blisko półtora milionową populacje są wciąż niewygodnym tematem, który twórcy omijają z dala. Pierwszym reżyserem od dawien dawna, który postanowił się wychylić z szeregu i zmierzyć z historią jest Faith Akin.

Słońce w zenicie – recenzja

slincewzenicieWiele lat musiało upłynąć, by kino upomniało się o sportretowanie wojny bałkańskiej. W ostatnim czasie na wielkich ekranach pojawiają się kolejne tytuły obrazujące wydarzenia z początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Najnowszym spojrzeniem na sprawę jest obraz Dalibora Matanica.

Strona 9 z 139