środa, 28 czerwca 2017

Ostatnia aktualizacja:10:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów

Recenzje filmów

Syn Szawła – recenzja

synszawlaWydaje się, że temat Holokaustu i eksterminacji w obozach koncentracyjnych został w kinie ujęty i pokazany od wszelkich możliwych stron, że wielokrotnie jako widzów mocno nas poruszał, zmuszał do refleksji i ciężko byłoby znaleźć koncept, który mógłby podjąć tę problematykę w dotąd nieznany sposób. A jednak udało się to Laszlo Nemesowi, który w swoim fabularnym debiucie „Syn Szawła” bezkompromisowo i dosłownie rzuca nam w twarz całe okrucieństwo tamtych wydarzeń.

Ekscentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy - recenzja

excentrycyLata 50. ubiegłego wieku w naszym kraju absolutnie nie kojarzą się z niczym optymistycznym i kolorowym, to raczej czasy szarego PRL-u. Ale to właśnie w tym okresie Janusz Majewski postanowił umieścić akcję swojej najnowszej produkcji "Ekscentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy". Produkcja ta, przynajmniej jeśli chodzi o klimat, nie ma nic wspólnego z bezbarwnością i bezwzględnością tamtych czasów, ma natomiast wiele wspólnego ze zgrabnie zrealizowanym, niezwykle przyjemnym dla ucha kinem muzycznym, którego w naszej kinematografii niewiele.

Nienawistna ósemka - recenzja

nienawistnaWiększość piętnastolatków z reguły uczęszcza do szkoły i poświęca się zainteresowaniom. Wolne chwile upływają na spotkaniach z przyjaciółmi, gdzie alkohol zastępuje książkę, a papieros kanapkę w lunch boksie. Życie od soboty do soboty jest wizytówką tego wyjątkowego etapu. Quentin Tarantino dorastał w nieco inny sposób. W wieku 15 lat podjął pracę w kinie, w którym puszczał filmy porno. Pracodawca zwolnił go po tym, jak dowiedział się, ile wiosen faktycznie liczy młody Quentin. Kolejnym miejscem na jego mapie zawodowej była, mieszcząca się w Kalifornii, wypożyczalnia kaset wideo – Video Archives. To właśnie w tym miejscu powstawały pierwsze wersje jego scenariuszy. Młody Quentin miał tak obszerną wiedzę na temat kina, że ludzie przychodzili tam nie tylko po film, ale także po to, by wysłuchać „wykładów” przyszłego reżysera.

Joy - recenzja

joyfilmDavid O. Russell, twórca "Pamiętnika pozytywnego myślenia", znów sięga po znane, lubiane i sprawdzone trio aktorskie: Jennifer Lawrence, Bradleya Coopera oraz Roberta De Niro, i znów tworzy obraz, który ma nas doładować dawką optymizmu. Jego najnowsza produkcja "Joy" to w zasadzie ucieleśnienie napisanego przez życie,  a "podrasowanego" przez Russella, kolejnego american dream.

Creed: narodziny legendy - recenzja

creedW połowie lat 70 XX wieku pewien młody człowiek przyjechał do Nowego Jorku. Uważał, że tylko w tym miejscu może coś osiągnąć. Marzył o karierze aktora filmowego. Jego sytuacja materialna była na tyle zła, że przez trzy tygodnie spał na dworcu autobusowym. Miał u swego boku psa. Sprzedał go za drobne, ponieważ nie miał grosza w kieszeni.

Big Short - recenzja

bigshortPieniądz – wywodzi się od łacińskiego słowa „pecus”, które oznacza bydło. Społeczeństwo to zbiorowość, charakteryzująca się wspólnymi cechami i zamieszkująca określone terytorium. Hmm... zupełnie jak bydło. Różnica polega na tym, że człowiek jest w stanie wpakować się w każdy możliwy kredyt, a zwierzę nie posiada takiej zdolności. Z chwilą narodzin kapitalizmu, czyli na przełomie XV i XVI wieku, ludzkość stała się niewolnikiem pieniądza i to zupełnie nieświadomie.

Zupełnie Nowy Testament - recenzja

zupelnienowyWyobraźcie sobie, że Bóg istnieje i mieszka w Brukseli. Bynajmniej nie jest dobrodusznym i miłosiernym ojcem wszystkich ludzi, ale tyranem o wyglądzie przysłowiowego menela terroryzującym żonę - Boginię i córkę Eę. W dodatku nasz Bóg niemałą frajdę i satysfakcję czerpie z tego, że zsyła na ludzkość mniejsze i większe nieszczęścia (tu powódź, tam katastrofa samolotu), dla równowagi dając czasem spokojnie pożyć. Brzmi kontrowersyjnie? Zabawnie? Abstrakcyjnie? Cóż, w filmie Jaco Van Dormaela „Zupełnie Nowy Testament” jest chyba wszystkiego po trochu.

Stare grzechy mają długie cienie - recenzja

staregrzechy"Stare grzechy mają długie cienie” to nie tylko dobrze, porządnie skrojony obraz kina kryminalnego, ale przede wszystkim podróż psychologiczna, melancholia i przemilczane gorzkie sekrety – wszystko to ukazane przez pryzmat hiszpańskiego świata przestępczego.

Kochajmy się od święta - recenzja

kochajmysieSkoro mamy połowę grudnia i święta Bożego Narodzenia za pasem to najwyższa pora na świąteczne filmy familijne, których co roku wychodzi kilka. Nic więc dziwnego, że tak naprawdę ciężko w takich produkcjach o jakąkolwiek nowość i świeżość. W tym roku głośno reklamowanym obrazem tego rodzaju jest komedia „Kochajmy się od święta” w reżyserii Jessie Nelsona.

Strona 9 z 140