środa, 28 czerwca 2017

Ostatnia aktualizacja:10:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów

Recenzje filmów

Zakładnik z Wall Street - recenzja

zakladnikwsŚwiat wielkiej finansjery to dosyć wdzięczny do podjęcia temat, więc srebrny ekran serwował nam go już wielokrotnie i stąd mogłoby się wydawać, że niewiele nowego można do tego tematu dorzucić. A jednak, jak pokazują ostatnie produkcje, moda albo i popyt na tego typu filmy trwa, a twórcy w każdym z nich próbują przemycić coś od siebie. Dość wspomnieć, że niedawno na dużym ekranie gościł niezły „Big Short”, wcześniej mieliśmy świetnego „Wilka z Wall Street, a od kilku dni w kinach możemy zobaczyć najnowsze dzieło Jodie Foster „Zakładnik z Wall Street”, który najtrafniej określić można jako obraz solidny, choć z mankamentami.

Nice guys. Równi goscie - recenzja

niceguys„Zabójcza broń” z 1987 roku to pierwszy film, jaki obejrzałem. Miałem wtedy pięć lat. Rodzice nigdy nie dopuściliby, abym obejrzał taki film w tak młodym wieku. Na szczęście przebywałem wtedy u stryja, który co jakiś czas pozwalał mi oglądać obrazy pełne seksu, przemocy i wulgaryzmów. Brzmi to może nieco patologicznie, ale po latach nie widzę w tym niczego złego. Film nagrany był na starej kasecie VHS. Oglądałem go kilka razy w tygodniu. Upłynęło dziesięć lat.

Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów - recenzja

wojnabohaterowKapitan Ameryka: Wojna bohaterów, to kolejny element misternego planu Marvela. Potentat komiksowy mozolnie zawadnia również światowym rynkiem filmów s/f i kina akcji.

34. FST: Kryształowa dziewczyna - recenzja

krystztalowaSzkoła Filmowa w Łodzi po raz drugi podjęła się projektu niesztampowego, kontynuując zapoczątkowany w zeszłym roku pomysł na wyprodukowanie w formie dyplomu nie tylko spektakli, ale i pełnometrażowego filmu. 34. Festiwal Szkół Teatralnych zainaugurowała więc projekcja „Kryształowej dziewczyny” w reżyserii Artura Urbańskiego z obsadą w postaci studentów IV roku wydziału aktorskiego PWSFTviT.

#Wszystkogra - recenzja

wszystkograZrobić musical to nie taka prosta sprawa. Nie dość, że trzeba zadbać o oprawę muzyczną oraz choreografię to jeszcze wypadałoby, żeby fabuła miała tempo i była spójna. Polscy twórcy nie często porywają się na stworzenie takich produkcji, a jeśli już to widać, że nie czują się w tym gatunku pewnie i zazwyczaj nie są to filmy najwyższych lotów. Niestety tak też jest z najnowszym tego rodzaju obrazem - „#wszystkogra” w reżyserskim debiucie Agnieszki Glińskiej.

Niewygodna prawda - recenzja

niewygodnaprawdaCałkiem niedawno na ekranach kin oglądaliśmy bardzo dobry (nagrodzony Oscarami), a co ważniejsze poruszający istotny temat, dziennikarski thriller – „Spotlight”. Grupa reporterów prowadziła tam śledztwo w sprawie pedofilii wśród księży. Film nie tylko trzymał widza w napięciu i ciekawości, ale również w wyważony sposób dawkował informacje nie podając nam wszystkiego na tacy. Teraz mamy okazję wybrać się na kolejną produkcję z dziennikarskim śledztwem na pierwszym planie – film „Niewygodna prawda” w reżyserii Jamesa Vanderbilta. Czy ten obraz, podobny stylem do „Spotlight”, jest równie udaną produkcją?

Cloverfield Lane 10 - recenzja

cloverKino gatunkowe określają dwie cechy. Pierwszą z nich jest dwojakość, czyli podział świata  na dwie opozycyjne orientacje - dobro i zło. Kim byłby szeryf bez złodzieja/mordercy albo zwykły szary naukowiec bez przybysza z kosmosu? Drugą cechą jest powtarzalność danej konfiguracji fabularnej, dzięki której możemy wysunąć hipotezę na temat tego, jakie będzie zakończenie filmu. "10 Cloverfield Lane" jest pewnego rodzaju hołdem dla, wydawać by się mogło, umarłego kina gatunkowego.

Mustang - recenzja

mustangSzukacie porządnego dramatu, który jednocześnie nie jest tanim wyciskaczem łez? Historii, która Was poruszy i urzecze prostotą, ale też przyniesie szereg refleksji?  Filmu, który przy tym wszystkim przez cały seans będziecie oglądać z niekłamanym  zainteresowaniem? Jeśli tak to w kinach pojawiła się właśnie produkcja łącząca w sobie wszystkie te elementy. „Mustang” w reżyserii Deniz Gamze Erguven, bo o tym filmie mowa, to turecka opowieść o dorastaniu w rzeczywistości rozdartej między religię i konserwatyzm, a nowoczesność i swobodę. To też po prostu słusznie obsypany nagrodami obraz warty Waszego czasu i uwagi.

Opowieść o miłości i mroku - recenzja

opowiescGdy aktorzy biorą się za reżyserowanie filmów różnie bywa z efektem końcowym, najczęściej jest po prostu marnie, w lepszym wypadku przeciętnie. W ostatnich latach chyba tylko Benowi Affleckowi z jego „Operacją Argo” i Miastem złodziei” udało się wybić w roli reżysera ponad średnią półkę. Tymczasem na ekranach naszych kin gości „Opowieść o miłości i mroku” z reżyserskim debiutem i jednocześnie główną rolą Natalie Portman. Jak ta aktorka poradziła sobie w roli twórcy?

Strona 6 z 140