czwartek, 17 sierpnia 2017

Ostatnia aktualizacja:10:59:16 AM GMT

 

   letnia_scena_baner

Lokalizacja: Film Recenzje filmów

Recenzje filmów

Chocolat - recenzja

chocolatChocolat to sceniczny pseudonim Rafaela Padilli – pierwszego czarnoskórego klauna występującego w paryskim cyrku na przełomie XIX i XX wieku. Chocolat był jednym z pierwszych czarnoskórych, którzy odnieśli sukces w przemyśle rozrywkowym. Specjalizował się w pantomimie. W 1897 roku dyrektor Nowego Cyrku – Raoul Donval – stworzył specjalny duet, w skład którego wchodzili Chocolat i brytyjski klaun – George Footit. Komicy pracowali ze sobą przez dwadzieścia lat. Stworzyli wiele niezapomnianych skeczy, które zainspirowały cyrkowych artystów z całego świata.

Tarzan: Legenda - recenzja

tarzan

Chyba każdy zna Tarzana – chłopca z dżungli wychowanego przez małpy. Również Davida Yates'a - reżysera m.in. kilku części kultowego już filmu o Harrym Potterze nie trzeba nikomu przedstawiać. Ten ostatni postanowił właśnie odświeżyć na dużym ekranie legendę Tarzana i zaserwował nam całkiem zgrabnie zrealizowany film przygodowy.

Lolo - recenzja

loloFrancuzi przyzwyczaili nas już do lekkich komedii z frywolnymi żartami i takie produkcje w ich wykonaniu najczęściej bywają udane oraz przyjemne w odbiorze. Takim obrazem miał być też „Lolo”- najnowszy film Julie Delpy, w którym zagrała także jedną z głównych ról. Niestety, w „Lolo” żarty może i są niewybredne, ale powtarzalne i przytłoczone fabułą bez wyrazu, cała zaś produkcja to zaledwie średniak.

Zanim się pojawiłeś - recenzja

zanimsiepojawilesZnacie już podobne historie. Zgorzkniały chłopak na wózku inwalidzkim nie potrafiący zaakceptować życia, jakie wiedzie po wypadku oraz bezpretensjonalna, pełna życia i optymizmu opiekunka. Nietrudno znaleźć takie opowieści w kinematografii – od razu nasuwa się skojarzenie ze świetnymi „Nietykalnymi”, nietrudno też domyślić się, co z tego może wyniknąć i z jakim rodzajem filmu mamy do czynienia. „Zanim się pojawiłeś” w reżyserii Thea Sharrock, na podstawie książki i scenariusza Jojo Moyes to bowiem pełnokrwisty melodramat, na seansie którego mogą przydać się Wam chusteczki.

Wojownicze żółwie ninja: Wyjście z cienia - recenzja

zolwieninijaGdy w 2014 roku na ekranach kin pojawiła się nowa wersja Wojowniczych Żółwi Ninja bawiłem się przednio - powrót do czasów dzieciństwa i sporo wizualnej frajdy. Dwa lata później pojawiła się kontynuacja - Wyjście z cienia. Niestety albo ja się zestarzałem, albo – w co jednak zdecydowanie wierzę - twórcy filmu poszli na łatwiznę i zaserwowali nam naprawdę odgrzewany kotlet.

Alicja po drugiej stronie lustra - recenzja

alicjaSześć lat temu na ekranach kin mogliśmy oglądać kolejną filmową wersję książkowej „Alicji w Krainie Czarów” w reżyserii Tima Burtona. Jego obrazowi na pewno nie można było odmówić walorów estetycznych, humoru i trafnie dobranej obsady (choć niektórzy narzekali na nadmiar Johnnego Deppa). Ogółem film wypadał całkiem nieźle i wydaje się, że odniósł kasowy sukces. Teraz, po sporej przerwie, Alicja wraca do naszych kin w produkcji „Alicja po drugiej stronie lustra”. Przy tym filmie Burton usunął się trochę w cień i zajął jedynie produkcją, zaś reżyserię powierzono Jamesowi Bobinowi. Co wyszło z tej zmiany?

Nienasyceni - recenzja

nienasyceniFascynujący, zmysłowy, iskrzący, niepowtarzalny. Takie słowa widzimy, kiedy czytamy recenzje lub patrzymy na plakat „Nienasyconych”. Trudno nie zgodzić się z tymi stwierdzeniami. Nowy film Luca Guadagnino to faktycznie barwna, emocjonalna bomba, ale czy faktycznie aż tak dobra?

X-Men: Apocalypse - recenzja

xhmenZapewne wiele osób uzna X-Men: Apocalypse za profanację pierwowzoru - komiksu. Mi to jednak nie przeszkadza, Bryan Singer kolejny raz zaserwował nam porządny kawał roboty. Możliwe, że mamy tu do czynienia z najsłabszą częścią serii, jednak wciąż trzyma się mocno i należy czekać na kontynuację.

Zakładnik z Wall Street - recenzja

zakladnikwsŚwiat wielkiej finansjery to dosyć wdzięczny do podjęcia temat, więc srebrny ekran serwował nam go już wielokrotnie i stąd mogłoby się wydawać, że niewiele nowego można do tego tematu dorzucić. A jednak, jak pokazują ostatnie produkcje, moda albo i popyt na tego typu filmy trwa, a twórcy w każdym z nich próbują przemycić coś od siebie. Dość wspomnieć, że niedawno na dużym ekranie gościł niezły „Big Short”, wcześniej mieliśmy świetnego „Wilka z Wall Street, a od kilku dni w kinach możemy zobaczyć najnowsze dzieło Jodie Foster „Zakładnik z Wall Street”, który najtrafniej określić można jako obraz solidny, choć z mankamentami.

Strona 6 z 141