niedziela, 26 marca 2017

Ostatnia aktualizacja:02:36:04 PM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów

Recenzje filmów

Kamper - recenzja

kamperKamper (ang. Camper) to w slangu gier komputerowych ktoś, to w trakcie gry siedzi w jednym miejscu czekając aż niewidzący go wróg sam się do niego zbliży. To gracz, który jest pasywny, nie podejmuje otwartej walki z przeciwnikiem, ale czeka aż cel zjawi się sam. Trochę jak tytułowy bohater debiutu filmowego Łukasza Grzegorzka „Kamper”, który też unika działania, nie bardzo potrafi zmienić coś w swoim życiu i ma w sobie sporo z Piotrusia Pana.

Facet na miarę - recenzja

facetnamiareKonformizm jest jednym z największych grzechów ludzkości. Boimy się odrzucenia, a wszelkie uwagi na temat naszych wyborów bierzemy bardzo do siebie. Często zdanie jednej osoby wywraca nasze życie do góry nogami. Co, jeśli tych osób jest więcej niż jedna, a sytuacja dotyczy związku na całe życie?

Iluzja 2 - recenzja

iluzja2Jeśli w 2013 r. daliście się wciągnąć Louisowi Leterrierowi w świat magicznych sztuczek i przekrętów kilku iluzjonistów z całkiem niezłej jak na kino rozrywkowe „Iluzji” to pewnie z niecierpliwością czekaliście na kontynuację tej produkcji. Po trzech latach i głośnej reklamie film wreszcie zagościł na ekranach naszych kin i...trochę zawiódł. W „Iluzji 2” ( tym razem w reżyserii Jona M. Chu) nadal sporo się dzieje, ale dynamiczna akcja nie jest w stanie przesłonić naiwnych rozwiązań fabularnych i braku świeżości.

Chocolat - recenzja

chocolatChocolat to sceniczny pseudonim Rafaela Padilli – pierwszego czarnoskórego klauna występującego w paryskim cyrku na przełomie XIX i XX wieku. Chocolat był jednym z pierwszych czarnoskórych, którzy odnieśli sukces w przemyśle rozrywkowym. Specjalizował się w pantomimie. W 1897 roku dyrektor Nowego Cyrku – Raoul Donval – stworzył specjalny duet, w skład którego wchodzili Chocolat i brytyjski klaun – George Footit. Komicy pracowali ze sobą przez dwadzieścia lat. Stworzyli wiele niezapomnianych skeczy, które zainspirowały cyrkowych artystów z całego świata.

Tarzan: Legenda - recenzja

tarzan

Chyba każdy zna Tarzana – chłopca z dżungli wychowanego przez małpy. Również Davida Yates'a - reżysera m.in. kilku części kultowego już filmu o Harrym Potterze nie trzeba nikomu przedstawiać. Ten ostatni postanowił właśnie odświeżyć na dużym ekranie legendę Tarzana i zaserwował nam całkiem zgrabnie zrealizowany film przygodowy.

Lolo - recenzja

loloFrancuzi przyzwyczaili nas już do lekkich komedii z frywolnymi żartami i takie produkcje w ich wykonaniu najczęściej bywają udane oraz przyjemne w odbiorze. Takim obrazem miał być też „Lolo”- najnowszy film Julie Delpy, w którym zagrała także jedną z głównych ról. Niestety, w „Lolo” żarty może i są niewybredne, ale powtarzalne i przytłoczone fabułą bez wyrazu, cała zaś produkcja to zaledwie średniak.

Zanim się pojawiłeś - recenzja

zanimsiepojawilesZnacie już podobne historie. Zgorzkniały chłopak na wózku inwalidzkim nie potrafiący zaakceptować życia, jakie wiedzie po wypadku oraz bezpretensjonalna, pełna życia i optymizmu opiekunka. Nietrudno znaleźć takie opowieści w kinematografii – od razu nasuwa się skojarzenie ze świetnymi „Nietykalnymi”, nietrudno też domyślić się, co z tego może wyniknąć i z jakim rodzajem filmu mamy do czynienia. „Zanim się pojawiłeś” w reżyserii Thea Sharrock, na podstawie książki i scenariusza Jojo Moyes to bowiem pełnokrwisty melodramat, na seansie którego mogą przydać się Wam chusteczki.

Wojownicze żółwie ninja: Wyjście z cienia - recenzja

zolwieninijaGdy w 2014 roku na ekranach kin pojawiła się nowa wersja Wojowniczych Żółwi Ninja bawiłem się przednio - powrót do czasów dzieciństwa i sporo wizualnej frajdy. Dwa lata później pojawiła się kontynuacja - Wyjście z cienia. Niestety albo ja się zestarzałem, albo – w co jednak zdecydowanie wierzę - twórcy filmu poszli na łatwiznę i zaserwowali nam naprawdę odgrzewany kotlet.

Alicja po drugiej stronie lustra - recenzja

alicjaSześć lat temu na ekranach kin mogliśmy oglądać kolejną filmową wersję książkowej „Alicji w Krainie Czarów” w reżyserii Tima Burtona. Jego obrazowi na pewno nie można było odmówić walorów estetycznych, humoru i trafnie dobranej obsady (choć niektórzy narzekali na nadmiar Johnnego Deppa). Ogółem film wypadał całkiem nieźle i wydaje się, że odniósł kasowy sukces. Teraz, po sporej przerwie, Alicja wraca do naszych kin w produkcji „Alicja po drugiej stronie lustra”. Przy tym filmie Burton usunął się trochę w cień i zajął jedynie produkcją, zaś reżyserię powierzono Jamesowi Bobinowi. Co wyszło z tej zmiany?

Strona 4 z 139