piątek, 20 kwietnia 2018

Ostatnia aktualizacja:01:23:43 PM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów Kobiety mafii - recenzja

Kobiety mafii - recenzja

kobietymafii2Oczywistym jest, że Patryk Vega wśród przestępczego światka - gangsterskich porachunków i walki o wpływy na mieście, czuje się jak ryba w wodzie. Pokazał to kręcąc po 11 latach nowego „Pitbulla” („Pitbull. Nowe porządki”), a następnie jego kontynuację („Pitbull. Niebezpieczne kobiety”). Był też naturalnym kandydatem do reżyserowania i trzeciej części tej serii, jednak wskutek osobistych potyczek pomiędzy nim a producentami i twórcami, zrezygnował z tworzenia tego tytułu. Nie zrezygnował natomiast z dobrze znanego mu tematu i właśnie na ekranach naszych  kin możemy oglądać jego najnowszą produkcję „Kobiety mafii”.

To co charakteryzuje tak Vegę, a więc sensacja, brak umiaru, wulgaryzmy, wszędobylski seks i brutalność pozostało niezmienne. Wszystkie te składniki znajdziecie więc w „Kobietach mafii”, które tak naprawdę z jednej strony są odgrzewanym kotletem (czyt. seria Pitbulla), z drugiej stanowią nie najgorsze kino rozrywkowe. Fabularnie reżyser postawił na kobiety – tym razem to one prędzej czy później pokazują na co je stać (oczywiście z tej złej strony): są przebiegłe, bezlitosne, mściwe, ale też i niejednokrotnie głupie. Rzekomy główny wątek filmu opiera się na historii policjantki „Beli” (Olga Bołądź), która po przeprowadzonej wbrew przełożonemu, brawurowej akcji dostaje się do ABW i ma za zadanie wsadzić do więzienia „Padrino” (Bogusław Linda). Motyw jest rzekomy, bo w trakcie filmu rozmywa się w szeregu innych historii. W efekcie niestety ciężko stwierdzić, który wątek reżyser chciał najbardziej wyeksponować, bo podczas seansu wydaje się, że to historia granej przez Agnieszkę Dygant „Niani”, a nie „Beli” dominuje nad innymi. Prawdę mówiąc to właśnie historia „Niani” zdaje się być najbardziej poukładaną ze wszystkich, które przeplatają się w całej produkcji.

A trzeba przyznać, że tych historii, i co za tym idzie postaci, jest w „Kobietach mafii” mnogość. Vega postawił na lubianą i znaną z jego innych obrazów obsadę. Jest więc wspomniana Bołądź, Dygant i Linda, jest Stramowski (który odpuścił udział w kolejnej serii „Pitbulla” po rezygnacji samego Vegi), Popławaska, Oświeciński i Fabijański. Większość z tych aktorów swoim warsztatem niczym nie zaskakuje, widzieliśmy ich już przecież w takich rolach u tego reżysera. Stramowski, Bołądź czy Fabijański grają po prostu dobrze, a co ważniejsze pasują do roli. Jedynym tak naprawdę jasnym i wyróżniającym się punktem wśród zebranych w filmie „gwiazd” wydaje się Katarzyna Warnke jako „Spuchnięta Anka”. To ona tym razem wzięła na siebie ciężar odgrywania postaci bezdennie głupiej, bezradnej, irytującej i rzucającej tępymi żartami. I udało jej się to do tego stopnia, że podczas seansu, w kulminacyjnym momencie jej idiotycznego zachowania jako widzowie mamy ochotę ją  po prostu uderzyć.

Trzeba przyznać, że wyżej wspomniani bohaterowie mają w tej produkcji wiele odcieni szarości. Fabuła skonstruowana jest w taki sposób, że nie mamy wyjaśnionej przeszłości niektórych postaci i nie znamy motywów ich działania, ale jest to na swój sposób intrygujące. Z drugiej strony jest w „Kobietach mafii” kilka wątków, jak chociażby wątek rodziny „Beli”, które przez to, że nie przybliżone wcześniej są zupełnie zbędne i można by się bez nich obejść. Sam zresztą film jest strasznie długi – seans trwa ponad 2 godziny. Na szczęście jak na kino rozrywkowe przystało jest w fabule mnóstwo dynamiki, zwrotów akcji i karamboli. Tak jak w innych produkcjach tego reżysera jest też sporo mniej bądź bardziej brutalnych scen, w tym scen seksu, którego nota bene jest aż za nadto (dość wspomnieć, że duet Popławska – Stramowski widzimy przez większą część filmu tylko w takich scenach). Niemniej jednak wszystkie te elementy razem skupiają naszą uwagę i nie pozwalają się nudzić.

Podsumowując więc, „Kobiety mafii” jako typowe kino akcji, nie niosące za sobą żadnej ideologii, w pełni spełniają swoją rolę. Może nie znajdziecie tu niczego świeżego, ale seans na pewno pozwoli Wam oderwać swoje myśli od codzienności. A wszystko to oczywiście pod warunkiem, że nie macie jeszcze dość powtórek z rozrywki w wykonaniu Patryka Vegi.

kobietymafii

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież